Dziś przedstawiam Wam Śnieżynkę - wnuczkę Dziadka Mrozu :)
Pierwsza anielica, która ma oczka delikatnie przymknięte i delektuje się urokami zimy. No niech się delektuje, bo ja za zimą nie przepadam ale wiem, ze musi być, aby wiosna przyszła piękna :) Na jej policzkach są zdrowe zimowe rumieńce a odziana jest w dwa płaszcze. Ma też diamentową przypinkę pod szyją.
Prezentacja aniołka. Udało się złapać z rana jeszcze promyk wstającego słonka i aniołek lśni :)
Pozdrawiam piątkowo :)
Urocza anielica :) Taka zamyślona, rozmodlona...
OdpowiedzUsuńPrzypomina mi śpiącą królewnę. Pozostajesz w temacie królewien.;)
OdpowiedzUsuńZmarznięta ale ogrzewa się w promykach słoneczka. Śliczniutka :)
OdpowiedzUsuńprzeuroczy aniołek :)
OdpowiedzUsuńAleż pokorniutka i śliczna w swej skromności!
OdpowiedzUsuńAleż pokorniutka i śliczna w swej skromności!
OdpowiedzUsuńMadziu, Śnieżynka jest prześliczna w swoim sennym zamyśleniu. Nie lubię zimy, ale takie maleńkie Śnieżynki lubię i to bardzo.
OdpowiedzUsuńSerdeczne uściski:)
Urocza anielinka, Madziu!
OdpowiedzUsuńMadziu, ona jest urocza, podoba mi się bardzo :))
OdpowiedzUsuńBardzo ładny aniołek:-)
OdpowiedzUsuńŚliczny aniołek, taki delikatny i spokojny :)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia !
Aniołeczek bardzo uroczy, aż się zarumienił, że skradł promyk słońca ;)
OdpowiedzUsuńPrzeuroczy aniołek:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńTaka sobie niewinna Śnieżynka tym razem kłania się za tyle miłych słów :) Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńJeju, ale śliczna :)
OdpowiedzUsuń